środa, 19 września 2012

Survival osiemnastowiecznej damy

Wstajesz rano, bierzesz prysznic, robisz szybki makijaż, narzucasz na siebie t-shirt i dżinsy albo lekką sukienkę i już. Jesteś gotowa do wyjścia. Wszystko zajmuje nie więcej niż godzinę. No, to popatrz, jak by to wyglądało w XVIII wieku. Znaleziony na YouTube film pokazuje współczesną dziewczynę, która zakłada osiemnastowieczną suknię. Żeby "jakoś wyglądać", musi zakutać się w kolejne warstwy halek i spódnic, zawiązać tysiące troczek, wygładzić setki fałd i falbanek. A nie zapominaj, że drugie tyle (albo i więcej) czasu spędzi przed toaletką, żeby upiąć kilometrową fryzurę, od której omdlewa szyja. Poranna toaleta rokokowej damy trwała kilka godzin. A potem czekał ją nie mniej trudny dzień, bo zapakowana w te wszystkie metalowe klatki, stelaże i robrony musiała uważać na każdy krok. Chodzenie (zwłaszcza po schodach), siadanie czy przechodzenie przez drzwi było prawdziwą szkoła przetrwania.
Bogu dzięki za emancypantki!

3 komentarze:

  1. Zawsze mnie ciekawiło, ile one tego na siebie zakładały, ale nie nie spodziewałam się że aż tyle. Doliczyłam się sześciu spódnic, każda wielkości sporego namiotu - musiały mieć kondycję!

    OdpowiedzUsuń
  2. Może i nosiły tysiące spódnic i halek, ale przynajmniej wyglądały. Dlatego tak teraz oglądamy i analizujemy te ich kiecki, bo to rzeczywiście były dzieła sztuki krawieckiej. A że musiały się nagimnastykować przy chodzeniu i traciły czas przed lustrem? Ja mniej więcej tyle samo czasu tracę codziennie bezsensownie tkwiąc np. na Facebooku. Każda epoka ma swoją zmorę!
    Kaśka

    OdpowiedzUsuń
  3. hehe jak po wf-ie u mnie w szkole :D

    OdpowiedzUsuń